Zostać Gwiazdą
Mike Nichols nakręcił najważniejszy film polityczny sezonu, a może nawet catej dekady. Nikt wcześniej nic odważył się pokazać tak dobitnie, jak dewaluują się amerykańskie mity, nikt nie ostrzegł, jak zagrożony jest prestiż prezydenckiego urzędu, nikt nie mówił, jak blisko przeciętnego obywatela znalazł się prezydent USA. Naprawdę, nie trzeba było ku temu politycznych skandali i domniemanych erotycznych ekscesów prezydenta Clintona. Wystarczyło bardziej wnikliwie spojrzeć na kampanię prezydencką 1992 roku, na każdą kampanię polityczną lat 90. To w zasadzie mogli dostrzec wszyscy. Wraz z odejściem Georgc’a Busha zmieniło się oblicze współczesnej Ameryki, nastąpiła zmiana pokoleniowa. Czy na lepsze? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu. Ani film Nicholsa, ani książka, której jest ekranizacją, nie dają jednoznacznych odpowiedzi. Skłaniają natomiast, by na tę odmienioną Amerykę spojrzeć inaczej, by inaczej też spojrzeć na własne życie. Wszak zmiana zapoczątkowana przez młodzieżową kontestację lat 60., przez ruch obrony praw obywatelskich i wojujące feministki właśnie się dokonała.