Kinomania

Ostatnie wpisy

Archiwa


Domy jednorodzinne hale stalowe auto części seat
Znalazłeś się w serwisie poświęconym historii kina lat 90 ...
Fajne obrazki i animacje monitoring sklepu


Magia bluesa

Telewizyjny show Saturday Night Live to dziś prawdziwa instytucja: w ciągu minionego ćwierćwiecza nie było w zasadzie hollywoodzkiego komika, który nie zaczynałby w tym programie lub choćby się o niego nic otarł. John Bclushi występował w nim od początku, zbierając za kolejne kreacje nominacje i nagrody Emmy. Dan Aykroyd dołączył do zespołu w 1976 roku. Wspólnie z Belushim zaczęli parodiować duet muzyków rhythm-and-bluesowych, przerywając komiczne sprzeczki początkowo pastiszami a następnie całkiem serio wykonywanymi standardami bluesowymi. A w pewnej chwili Blues Brothers - bo taką nazwę przyjęli - zaśpiewali całkiem nową piosenkę, która niemal z dnia na dzień stała się przebojem. Żarty się skończyły, zaczął się wielki biznes. Powstał Blues Brothers Band, który zaczął żyć własnym estradowym życiem. Zwłaszcza że szefostwo SNL po pięciu latach obecności na antenie zmieniło formułę. Czas był najwyższy, bowiem gwiazdy okresu „pionierskiego” - Steve Martin, Chevy Chase, Bill Murray czy właśnie Bclushi - zaczynały udaną karierę filmową i miały coraz mniej czasu dla programu.

Kiedy zaczyna się biznes w rozrywce, do akcji wkracza Hollywood. W życie Blues Brothers wkroczyło w osobie Johna Landisa, przypisanego do pokoleniowej formacji „Hollywood Brats” -młodych twórców skupionych wokół Stevcna Spielberga i George’a Lucasa i próbujących zaproponowanej przez twórców ..Poszukiwaczy zaginionej arki-’ pastiszowej formuły widowiska w innych gatunkach filmowych. Wspólnie z Aykroydem Landis napisał scenariusz filmu drogi -drogi, w którą po latach przerwy wyrusza duet Blues Brothers. Jest to podróż nie tyle po Ameryce, ile po amerykańskiej kulturze - jej codziennych przejawach i przywiązaniu do tradycji. A skoro mowa o tradycji, należy wrócić do korzeni, czyli do bluesa. Ale także do filmu gangsterskiego, muzyki country, życia religijnego, komiksu, slapsticku, przywiązania do demokracji, a nade wszystko -do umiłowania wolności i swobody, o których opowiada większość bluesowych standardów, a które - rozumiane wprost - prowadzi prosto za kraty, czego Blues Brothers oczywiście doświadczają.

Proponowana przez Johna Landisa podróż oznaczała więc Spielbergowskie kino pomieszanych gatunków, wpisane w formułę robiącej właśnie zawrotną karierę anarchicznej komedii, opartej w równej mierze na gagu, co na efektach specjalnych. Były jednak dwa elementy, które miały porządkować cały ten bałagan narastający na stronach scenopisu. Każda /. kulminacji stawała się okazją do zaprezentowania postaci ze świecznika kultury popularnej w roli, jaką zajmuje w świadomości przeciętnego odbiorcy (uwodzicielska modelka Twiggy), bądź - przeciwnie, całkowicie zaskakującej (Steven Spielberg jako poborca podatkowy). Gdyby ten element się nie sprawdził, pozostawała muzyka - rzecz jasna, bluesowa - i jej gwiazdy: od Caba Callowaya i Jamesa Browna po Arcthę Franklin, Raya Charlesa i Johna Lee Hookera.

Strony

 

wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« stycznia    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Meta


Strona będzie stale aktualizowana tak byś mógł tutaj znaleźć informacje których szukasz