Kochający inaczej
Ideologia poprawności politycznej dopuściła do uczestnictwa w komediach romantycznych lat 90. także tzw. kochających inaczej -ale, co charakterystyczne - wyłącznie mężczyzn. Filmy pokazują, żc homoseksualiści są porządnymi ludźmi zdolnymi do prawdziwej, wiernej i czułej miłości. Są może nieco inni, trochę inaczej się zachowują czy wyglądają, są może bardziej wrażliwi, ale w gruncie rzeczy ich uczucia mają ten sam walor emocjonalny, co heteroseksualistów. W „Klatce dla ptaków” (1996) miłość Armanda (Robin Williams) i Alberta (Nathan Lanc) wzruszała swą prawdziwie rodzinną stałością i wiernością. W „Lepiej być nie może” Simon (Greg Kinncar) był postacią drugoplanową, ale to jego kłopoty i prawdziwie męski urok budziły szczególne zainteresowanie widzów. Zaś w „Mój chłopak się żeni” (1997) homoseksualny George (Rupert Everett) zdecydowanie zdystansował wdziękiem i inteligencją heteroseksualnego rywala do uczuć Julienne (Julia Roberts) i stworzył niepokojącą, dwuznaczną i bardzo erotyczną aurę w przyjacielskim i przecież a seksualnym związku z bohaterką.